Atmosfera gorąca, pot śmierdział spod pach, wino sie lało towarzystwo bujało. Kawałki pochodziły z ostatniej płyty A Mad and Faithful Telling. Muzyka opisywana jako folk punk, przypomina mi szwagra kolaske i inne takie biesiadno pijackie akordeonno klimaty Bregovica, ale jak wracałem to nóżka tupała mi w rytm Basso Profundo, auuauauauuuuauaua. Wino ma jakies 10-15 % więc niczego mocniejszego nie oczekiwałem, ale w sierpniu wybieramy sie na Gutter Twins. Towarzystwo - Johnnie Daniels. (stary znajomy)




No comments:
Post a Comment